środa, 29 kwietnia 2015

Niesamowita historia

[J] Joł joł Tosterki! :* Na wstępie chciałabym was przeprosić za to. że aż dwa razy nie napisałam posta, ale tak trochę nie miałam czasu. Jak widzicie po tytule poznacie dziś niesamowitą historię z dnia 23 kwietnia 2015 roku. Właśnie tego dnia w miejskiej sali widowiskowej odbył się 15. Gminny Konkurs Piosenki Dziecięcej "Radosne Nutki". No i oczywiście występowała tam Niemcowa Pruska Honoratka, bo inaczej bym o tym nie pisała. Dlaczego mówimy na Niemcową Honoratka? O tym dowiecie się już za chwilę.
                         

                                      Podryw na Kacepera
W tym roku w konkursie brała udział również Paulina W*********. W tym roku był 15 konkurs, Kacper B******** ma 15 liter. Przypadek? Nie sądzę... Dodatkowo występował ona jako piętnasta. Sytuacja się powtarza... Znowu 15! Nie mogło zabraknąć także podrywu na bluzkę, na której widniała liczba 6...imię Kacper na 6 liter. Przypadek? Nie sądzę... No i ostatnią rzęczą, na którą W********* chciała poderwać Kacepera to gra na gitarze. Śpiewała i grała "Niewidzialną plastelinę"
Występ Michalaczki
Jako trzynasta wystąpiła Julia Michalak z utworem "Piosenka na zły czas". W sumie w tym temacie nie mam się co zbytnio rozpisywać. Występ był świetny i dziwię się dlaczego nie dostała chociażby wyróżnienia... No i oczywiście macie fotę!
Niemcowa opętana
No i przeszliśmy do najważniejszej rzeczy w tym poście. Ale nie myślcie, że to koniec, o nie nie, jeszcze jest tyle rzeczy do opisania. :D Niemcowa występowała z piosenką "Zabierz mnie do filharmonii". Gdybyście wy widzieli jej minę podczas występu. Haha, jakby ducha zobaczyła. :D Wyglądało to tak: 
(Sorry za jakość)
A najlepsze było "Na Szopena mówisz Chopin" XDD 

Osobą zapowiadająca występy jak zwykle była  Pani Byzia...(jak co roku chyba xd). 



ROZDANIE NAGRÓD
U młodszych dzieci nie wiem kto wygrał, bo mnie to tak szczerz nie obchodziło, ale u starszych trzecie miejsce miał chyba jakaś (jak to nazywają) duet, drugie chyba jakaś babka, a pierwsze jakiś gościu. DLACZEGO nie Niemcowa albo Jula hmmm...? No nie wiem, nie wiem..
Przenoszenie gnoju
Gdy wyszłyśmy na dwór po skończonym konkursie widziałyśmy Wypycha przenoszącego gnój. Potem się tym jeszcze bawił i woził na jakichś taczkach. Wczoraj w tych spodniach od przenoszenia gnoju przyszedł do szkoły... Pozdro. I jeszcze sadło jego ojca... Masakra! Miał za małą bluzkę i całe sadło miał na wierzchu, a potem jeszcze było mu widać tyłek. Fuuj. Niestety nie mam tego udokumentowanego na zdjęciach. Ale w sumie to lepiej dla waszej psychiki.

I w taki oto sposób dotarliśmy do końca historii z tego pięknego kwietniowego dnia.
Jeszcze tak na koniec kilka fot: 
Wszyscy uczestnicy :3
Pawlak odbiera nagrodę za "Honoratkę" XD W tym roku tylko wyróżnienie. :D
Widownia. Nas niestety nie widać. :( Ale widać Kozę :D

I jeszcze raz bardzo was przepraszam, że nie było postów (chociaż i tak nikt tego nie czyta, ale cicho)

Jeżeli post Ci się spodobał to zostaw komentarz, a jeżeli lubisz naszego bloga to zaobserwuj!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz